o kiciuś ; o
"Nigdy nie wpadłam na to, że właściwie nienawidzę samej siebie"
i znów monotonność. wreszcie podniosłam się z łóżka ; o może gdzieś wyjdę. ide słuchać jaka to ja zła jestem... już zaczynam wątpić ze to sie kiedys zmieni. a pzynajmniej nie w najbliższym czasie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz