wtorek, 12 kwietnia 2011

                                                            ♥

"(...) ale na papierze pozostały ślady łez, więc musiałam zaczynać od nowa. Nie chciałam im posyłać moich łez. Odchodziłam... Odchodziłam... i nie miało znaczenia, jak wiele serc będzie zranionych – moje, ich czy kogokolwiek. W duchu już od nich odeszłam."

Dzień spędzony z Maryną. Przeszłyśmy chyba całe miasto. Moje nogi ; o. Hong - Kong ☻ hahaha. dostałam miłą wiadomość na fs...
"będzie dobrze." właściwie to nikt nie ma takiej gwarancji.

http://formspring.me/solonemaselko

1 komentarz: