piątek, 14 stycznia 2011

Ananas.
Głowa boli, uświadomiłam sobie tak bardzo sie zmieniają osoby, które tak lubię - lubiłam. Towarzyswo. Taaa. Będzie pewna jedyneczka z rosyjskiego. Uhuhu nie ma nic lepszego niż zacząć dobrze semestr. Dzisiaj nudny dzień.  Ech ; // . Zaadoptowałam tego ananasa. Ma na imie Fotis. tak takie imie istnieje. Na wfie straszyłam marysię, podbiegając i robiąc dziwne miny.  Dziś cisnęłam z Tuśka na ruski. Mietek, czy tam Albert chcial mi coś zrobić z mozgiem na przygotowaniu do życia w rodzinie. ; ooo Kłoczek i Gruby Puczył ciagle odsuwali mi krzesło. Cioty ; )). czy teraz istnieje 100 % szczera przyjaźń.? Czy tylko liczą się plotki? ; /// Ech.

1 komentarz: